Opinie




Opinie


"Spotkania z Joanną Karen dają możliwość  bezpiecznego eksplorowania swego wnętrza, odkrywanie ukrytego i odnajdywania swoich utraconych, zapomnianych tudzież wypartych części siebie. Tworzona przestrzeń jest wypełniona otwartością, akceptacją, uznaniem i zrozumieniem. Jest tez radość i energia twórczej werwy. Z ogromną przyjemnością powracam do wspólnie spędzonego czasu, w którym miałam możliwość  rozwijać , poszerzać swą świadomość, wzmacniać swój potencjał a przy tym wszystkim wyśmienicie się bawić. Polecam z całego serca !! Kobieta, l 50

***

Byłam na kilku sesjach malowania mandali w grupie :) było to dla mnie niezwykłe doświadczenie, patrzeć na to jak głęboko to co tworzę pod wpływem medytacji może odzwierciedlać moją rzeczywistość fizyczną/duchową/społeczną. Malowanie mandali pomogło mi spojrzeć głębiej w siebie, swoje serce i ludzi wokół mnie. Spotkanie było też okazją do poznania innych ludzi, którzy starają się żyć świadomie w tej rzeczywistości ,w której są. Największym doświadczeniem /związanym z innymi osobami z grupy/ było spotkanie na które przyszła młoda, dość zagubiona około 35 letnia kobieta jej dwie prace dostały zwrotne informacje typu ":widzę tu miejsce na nowe rzeczy" "początek" "błysk światła, nadziei"' / i parę innych bardziej konkretnych, gdzie sama ta pani dostrzegała tylko pustkę, beznadzieję sytuacji. Widać było jak przez całe te spotkanie jej osoba rozkwita :) przez kontakt z innymi wdzięcznymi ludźmi i przez to, że ich odbiór jej prac zmienił jej pogląd, otworzył oczy. Jednym z większych zaskoczeń wynikających z przychodzenia na sesje, był fakt, że pomogły mi one zrozumieć rzeczy ukryte, o których nikt nie wiedział. Spotkania rzuciły duże światło na to kim jestem, kim byłam i jestem za to wdzięczna. Kobieta, l. 15

***

Trzy lata temu brałam udział w Kręgach Kobiet prowadzonych przez Joannę Karen Ejtmanowicz. Gorąco polecam te spotkania z kobietami, gdzie uwalniasz wewnętrzne cienie i blaski, gdzie poznajesz samą siebie.
Dzięki szczerym rozmowom, które inicjuje Joanna możesz powrócić na prawidłowy tor, lub znaleźć odwagę na zejście z niego. Rozważania, które uwalniają się z każdej kobiety zabierasz do domu. Analizujesz je i odkrywasz, że jest w tobie siła i moc dzięki której uświadamiasz sobie kim jesteś, dokąd zmierzasz i co jest w życiu ważne.
Joanna Karen przez kręgi z pewnością pokazała mi, że jestem silną, mądrą kobietą, akceptacją dziś siebie, jednocześnie dającą sobie być często słabą czy smutną, co też jest w porządku.
Asia S. 35 lat 

***

Pod Smoczymi Skrzydłami to miejsce, w którym odpoczywam. To miejsce, w którym czuję głęboką wieź z kobietami (kręgi). To miejsce, w którym całkowicie się resetuję i 
odpływam przy kojących dźwiękach mis. To miejsce, w którym odnajduję siebie i odkrywam na nowo swoje prawdziwe Ja. (terapia). To miejsce , do którego zawsze powracam i za którym tęsknię.
Do prowadzącej: jestem wdzięczna Wszechświatowi (i Tobie oczywiście) za to miejsce. 15 lat temu marzyłam żeby nie jeździć do Warszawy no i się spełniło:) 
Monika 

***

Miałam przyjemność uczestniczyć zarówno w terapii dźwiękiem na misach kryształowych, w rytuale wody z fletem ale i byłam na sesji indywidualnej z Joanna Karen, cóż mogę powiedzieć, wspaniała istota Asi, jej ciepło, zrozumienie a przede wszystkim ogromną wiedza potrafi wspaniale przeprowadzić przez różne trudności w życiu. Już tęsknię za tymi wszystkimi spotkaniami i czekam na pierwsze misy po długiej przerwie, chociaż pamiętam pierwsze doświadczenie z nimi, gdzie miałam wrażenie prze wibrowania mózgu, wręcz czułam, że jestem rozdrażniona ale kolejne sesje wprowadzały mnie naprawdę w głęboki stan relaksu i czułam jak każda moja komórka odnawia się a ja na kolejne dni tygodnie dostawałam porządną dawkę sił witalnych. Miejsce Pod Smoczym Skrzydłem to taki azyl dla duszy i ciała, polecam wszystkim, którzy pragną odpocząć, zregenerować się, spędzić czas w świetnym towarzystwie i co ważne zajrzeć w głąb siebie. 
Kobieta, 35 

*** 

Miałam to szczęście i radość, że uczestniczyłam w kilku koncertach Karen. I tych na flecie Hemisphere i tych z misami kryształowymi. Każdy z nich był wyjątkową podróżą i doświadczeniem, które wprowadzało mnie w stan totalnego poddania i błogości. Tak się akurat składało, że koncerty idealnie wpasowywały się w końcówki różnych, wewnętrznych procesów i wspierały ich integrację. 
Kiedy rozpoczynałam pracę z swoim ciałem i spotkaniem z kobiecością otrzymałam od Karen masaż rozbrajający joni. Było to bardzo trudne doświadczenie dla mnie, ze względu na ilość bólu jaka się uwalniała. Wiem, że tylko dzięki delikatności, czułości i ogromnej uważności oraz wrażliwości Karen otworzyłam się i wypuściłam z siebie to co chciało już odejść w bezpiecznej przestrzeni trzymanej przez Karen. 

Uczestniczyłam też w Ceremoniach z Świętą Rośliną, które Karen współprowadziła i prowadziła sama. Jej śpiew sam w sobie jest wspaniałym lekarstwem na smutek i fajną trampoliną do jeszcze większej radości ;) Zawsze w pełni obecna, uważna na każdego człowieka w grupie, stanowcza, a jednak ciepła i czuła.
Kobieta, 40 l 

***
cdn

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza